Quality content - jak tworzyć treści wysokiej jakości i SEO friendly

Quality content, czyli o trudnej relacji treści z jakością

Czym jest jakość i jak ją ocenić w kontekście treści? Dziś na blogu przedstawiamy m.in. intrygujący podział treści na unicorn content oraz donkey content, a także próbujemy zmierzyć się z odwiecznym problemem kanibalizacji. 

Quality content – definicja i problemy z nazewnictwem

Jakość to słowo sprzed wieków, pochodzące z języka łacińskiego (od qualitas). Wywodzi się z filozofii i zostało zdefiniowane przez Platona jako pewien stopień doskonałości. Inna definicja jakości, stworzona przez Polski Komitet Normalizacyjny, to stopień, w jakim zbiór inherentnych właściwości spełnia wymagania. Ostatnia – bliska współczesnemu rozumieniu – definicja jakości została zaproponowana przez amerykańskiego przedsiębiorcę Philipa Crosby’ego: jakość to zgodność z wymaganiami. Obecnie w języku potocznym jakością określa się wszystkie to, co posiada wysoką jakość, używa się również określenia, że coś jest jakościowe (w domyśle wysokiej jakości).

Przechodząc powoli do meritum – czym zatem będzie jakość w kontekście tworzenia treści i tytułowego quality contentu? Jakość można posiadać – owszem – ale o określonej cesze: niskiej, wysokiej, dobrej itp. O tym, czy treść jest wysokiej jakości, decydują różne czynniki. Przede wszystkim content powinien precyzyjnie odpowiadać na pytanie, rozwiązywać problem lub zaspokajać ciekawość czytelnika. Parametry, które mogą pomóc w ocenie jakości, to czas spędzany przez użytkownika na stronie, liczba interakcji, komentarzy lub udostępnień. 

Jednorożce, osły i zasada Pareto

Na blogu Wordstream zaproponowano ciekawe rozróżnienie na 2 typy treści: 

  • unicorn content: najlepszy i najbardziej wartościowy content, który stanowi w przybliżeniu około 3% wszystkich treści witryny. Jednorożce dobrze rankują w wynikach Google, osiągają pozycje z pierwszej trójki, generują największy ruch, zaangażowanie i dobrze konwertują,
  • donkey content: pozostała zawartość strony, czyli około 97% treści. Donkey content to treść o znacznie niższym od jednorożców współczynniku CTR (nawet kilkukrotnie) i gorzej konwertująca (tutaj również nawet kilkukrotnie mniej niż w przypadku unicorn contentu). 

Dysproporcja unicorn content do donkey content nasuwa na myśl inną teorię dotyczącą marketingu internetowego lub szerzej zarządzania – mianowicie zasady Pareto (80/20). W telegraficznym skrócie jest to teoria, wywodząca się z ekonomii, według której 20% działań odpowiada za osiągnięcie 80% wyników. Inna interpretacja tych liczb mówi, że 80% twoich zysków pochodzi od 20% twoich klientów. Zasada Pareto ma przełożenie na nasze życie zawodowe i prywatne: przez 80% czasu korzystamy z 20% możliwości naszego telefonu komórkowego, 20% naszych kompetencji zawodowych używamy przez 80% czasu pracy itd.

Wracając jednak do podziału na unicorn content i donkey content i proporcji 97/3 – ciężko precyzyjnie oszacować, jaki dokładnie odsetek tworzonych przez nas treści będzie unicorn contentem lub który odpowiada za osiągnięcie najlepszych wyników. Warto zdać sobie sprawę z istnienia zjawisk, takich jak zasada Pareto, przeanalizować wszystkie treści i ocenić, które reprezentują najwyższą jakość. Mogą one być stroną lądowania dla kampanii wizerunkowej lub sprzedażowej lub fundamentem, wokół którego zbudujemy newsletter. Już na etapie tworzenia stron www, warto mądrze zaplanować znajdującą się tam architekturę informacji i listę zagadnień, bo dzięki temu późniejsza optymalizacja będzie mniej kosztowna i czasochłonna. 

Jak tworzyć treść wysokiej jakości? Cechy wartościowego contentu

  • Podsuwanie użytkownikom rozwiązań – użytkownik, który wpisuje w wyszukiwarce hasło “jak pisać meta description”, chce konkretnych rozwiązań oraz odpowiedzi na postawione pytanie. Tworzenie treści, które oszukują lub połowicznie podejmują dane zagadnienie sprawi, że wzrośnie współczynnik odrzuceń i obniży się czas, jaki czytelnik spędza na naszej stronie lub blogu.
  • Unikalność – tworzenie treści oryginalnych i poruszających tematy, których dotąd nie opisano (wcale lub na odpowiednim poziomie szczegółowości) może być kluczem do sukcesu. Warto również obserwować, jakie tematy zyskują popularność (np. przy pomocy narzędzia Google Trends). 
  • Różnorodność – treść to nie tylko tekst, form contentu jest znacznie większa różnorodność: infografiki, posty w mediach społecznościowych, newslettery, materiały filmowe i wiele innych. Warto eksperymentować z różnymi rodzajami i kanałami.
  • Czytelność – jak czyta się teksty w internecie? Rzadko od deski do deski. Większość ludzi skanuje treść wzrokiem, wyłapuje pojedyncze słowo lub zdanie, dlatego warto przedstawić je atrakcyjnie. Czytelność poprawia m.in. odpowiednio sformatowany tekst: podział na akapity, stosowanie list wypunktowanych, akcentowanie najistotniejszych fragmentów (np. boldując tekst) itp. 
  • Semantyka kodu – z punktu widzenia SEO, zastosowanie odpowiednich znaczników semantycznych (np. nagłówków, cytatów, definicji) to pomoc dla robotów wyszukiwarki w zrozumieniu znaczenia poszczególnych elementów na stronie. Ponadto dzięki zastosowaniu danych strukturalnych, takich jak mikroformaty i mikrodane schema, w wynikach wyszukiwania mogą wyświetlać się dodatkowe informacje np. w formie rich snippet lub grafów wiedzy. 

Jak poprawić jakość i uporządkować treści na stronie?

Zdaniem autora wpisu na oficjalnym blogu Yoast (i setek innych osób) pisanie dużo i obracanie się ciągle wokół bardzo podobnej (lub tej samej) tematyki skutkować może kanibalizacją słów kluczowych. Tworzenie kilku tekstów w oparciu o te same słowa kluczowe sprawi, że sami dla siebie będziemy konkurencją. Google wyświetli w wyszukiwarce 1 lub 2 wyniki z tej samej domeny (domeny o wysokim autorytecie – zdaniem autora z bloga Yoast – mogą uzyskać maksymalnie trzy wyniki). Rozwiązanie? Redaktor bloga Yoast zaleca, by w pierwszej kolejności stworzyć dobrą i zhierarchizowaną strukturę witryny. Poza uporządkowaniem struktury strony, równie istotne jest linkowanie wewnętrzne – Google wysoko punktuje treści, w których zastosowano wewnętrzne linki. 

Warto zrobić przegląd wszystkich artykułów – jeżeli jakieś są zoptymalizowane pod te same słowa kluczowe, to można połączyć je w 1 tekst. Który adres URL zachować? Ten, który osiągnął lepsze rezultaty w wynikach wyszukiwania. Połączenie dwóch lub większej liczby tekstów w jedną, spójną całość wymaga oczywiście podjęcia odpowiednich kroków: dopisania kilku akapitów, zrezygnowania z części “starej treści” i przepisania niektórych fragmentów na nowo. Zaktualizowany tekst można opublikować z bieżącą datą. Warto skorzystać z innych kanałów, by go wypromować, np. mediów społecznościowych i newslettera. Więcej informacji i porad o tym, jak zaktualizować starszy tekst, znajduje się we wpisie blogowym o evergreen contencie.